Prezes Mlekpolu na EEC: polska branża mleczarska nie może rosnąć tylko na rynku krajowym

Przy rosnącej produkcji mleka i coraz wyższych kosztach przewagę konkurencyjną trzeba dziś budować inaczej niż jeszcze kilka lat temu — przez eksport, inwestycje w efektywność i silną promocję polskiej żywności za granicą. O tym podczas debaty „Polska żywność na rynkach globalnych” w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego mówił Tadeusz Mroczkowski, Prezes Zarządu Spółdzielni Mleczarskiej Mlekpol.

Jak podkreślił, dla Spółdzielni najważniejszy pozostaje rynek krajowy, ale przy obecnej skali produkcji dalszy rozwój branży mleczarskiej wymaga konsekwentnego wzmacniania eksportu i otwierania się na nowe kierunki sprzedaży.

– Polska jest dziś trzecim producentem mleka w Europie. Konsumpcja w Polsce jest jednak o wiele mniejsza, dlatego istotne jest, aby za wszelką cenę nie prowadzić w kraju wojny cenowej z konkurentami, tylko zdobywać nowe rynki – powiedział Tadeusz Mroczkowski.

Prezes wskazał, że w Europie szczególnie ważne są dla Mlekpolu rynki najbliższe, takie jak Litwa, Łotwa, Niemcy czy Holandia. To właśnie tam Spółdzielnia może rozwijać sprzedaż produktów świeżych i wzmacniać obecność swojej oferty markowej.

Azja rośnie tam, gdzie rośnie zamożność

Tadeusz Mroczkowski zwrócił uwagę, że istotne perspektywy dla eksportu otwierają się dziś również na rynkach, gdzie konsumpcja nabiału dopiero się rozwija. W tym kontekście wymienił Koreę, Wietnam i Kambodżę.

– Konsumenci w tych krajach dopiero uczą się konsumpcji produktów mleczarskich, bo wcześniej po prostu w większości nie było ich na nie stać – mówił.

Odnosząc się do Chin, Prezes Mlekpolu przypomniał, że jeszcze kilka lat temu były one jednym z głównych kierunków wzrostu dla eksporterów żywności. Dziś jednak ten rynek importuje coraz mniej mleka z Europy i innych części świata, ponieważ staje się coraz bardziej samowystarczalny.

„Made in Poland” potrzebuje silnego wsparcia

Jednym z ważniejszych wątków wystąpienia była rola dyplomacji gospodarczej. Jak zaznaczył Prezes Mlekpolu, wsparcie państwa jest potrzebne zarówno w codziennych sprawach operacyjnych, jak i w długofalowej promocji polskiej żywności za granicą.

– Chcielibyśmy, żeby cała dyplomacja została skierowana na promocję produktów „Made in Poland”, że to są produkty z Polski, które rzeczywiście są wartościowe i smaczne. Polacy już się przekonali, że to, co polskie, naprawdę jest dobre. Teraz trzeba tę promocję jeszcze mocniej kierować na rynki zagraniczne – zaznaczył.

Jak dodał, zagraniczni kontrahenci łatwiej budują zaufanie do firmy, gdy widzą, że stoi za nią silne i wiarygodne państwo.

Koniec przewagi opartej na niskich kosztach

Prezes Mlekpolu podkreślił również, że zmienia się model konkurowania polskich firm mleczarskich. Jeszcze kilka lat temu przewagę dawały niższe koszty pracy i surowca. Dziś sytuacja wygląda inaczej.

– Rok 2025 pokazał, że Polska miała średnie ceny skupu wyższe niż stara Unia Europejska. Dlatego na dzień dzisiejszy, jeśli pracownik kosztuje i surowiec kosztuje, to musimy szukać oszczędności u siebie w firmie – powiedział Tadeusz Mroczkowski.

Odpowiedzią na tę zmianę są inwestycje w automatyzację, zwiększanie skali produkcji, poprawę efektywności oraz uniezależnianie się od części kosztów energii.

Wśród realizowanych działań Prezes wymienił m.in. rozwój własnych źródeł energii, kogenerację z odzyskiem ciepła odpadowego oraz nowoczesną biogazownię uruchomioną w Grajewie. Spółdzielnia planuje także kolejne inwestycje tego typu.

Większa skala, więcej białka, sprawniejsza logistyka

Mlekpol konsekwentnie rozwija również moce produkcyjne. Jest to odpowiedź zarówno na wzrost bazy surowcowej, jak i na zmieniającą się strukturę popytu na rynkach krajowych i zagranicznych.

Szczególne znaczenie Prezes przypisał białkom serwatkowym oraz całej kategorii produktów wysokobiałkowych, które cieszą się rosnącą popularnością na świecie. Ten kierunek znajduje odzwierciedlenie w rozwoju portfolio marek Spółdzielni, w tym linii Łaciate Protein+, obejmującej m.in. jogurty pitne, mleko, serki kremowe czy twarożek grani. 

Równolegle Mlekpol inwestuje w rozwój produkcji serów, konfekcjonowanie oraz logistykę. W ocenie Prezesa ma to dziś duże znaczenie, bo zakłócone łańcuchy dostaw i napięcia geopolityczne wymagają większej sprawności operacyjnej i lepszego zabezpieczenia obrotu towarami.

Konsolidacja ma dawać efekty, nie tylko skalę

Podczas debaty pojawił się także temat konsolidacji. Tadeusz Mroczkowski przypomniał, że procesy konsolidacyjne w Mlekpolu rozpoczęły się już w 1992 roku, a od tego czasu do Spółdzielni przyłączono 12 zakładów produkcyjnych.

Jak zaznaczył, dzięki temu Mlekpol przeszedł drogę od lokalnego zakładu do jednego z największych producentów mleczarskich w Polsce i znaczącego gracza w Europie. Jednocześnie podkreślił, że sama skala nie może być jedynym celem.

– Konsolidacja musi przynosić wymierne efekty. Jesteśmy otwarci na konsolidację, ale nie za wszelką cenę – powiedział.

W ocenie Prezesa większa skala działalności wzmacnia pozycję firmy w negocjacjach z sieciami handlowymi, a także daje partnerom handlowym większe poczucie stabilności współpracy i bezpieczeństwa dostaw.